Park Narodowy Majella to doskonale miejsce na trekking w Abruzji i rozpoczęcie przygody z tym regionem. Wprawdzie nie przejdziesz całego parku – zajmuje on prawie 250 kilometrów kwadratowych gór i kanionów – ale na poczatek zobacz absolutnie piękny zakątek w Abruzji: Dolinę Orfento (Valle dell’Orfento) i Ponte del Vallone.
Szlak Valle dell’Orfento i Ponte del Vallone (Abruzja) – czas, dystans i trudność
- Trasa: Caramanico Terme (Centrum Wizyt) → Szlak B2 → Ponte del Vallone → powrót wzdłuż rzeki do Ponte di Caramanico → Caramanico Terme.
- Czas przejścia: ok. 2,5 – 3 godziny (czysty marsz pętli, bez długich postojów).
- Dystans: ok. 6,5 – 7 km.
- Przewyższenie: ok. 250–300 metrów podejścia (głównie końcowe podejście po schodach do Ponte di Caramanico).
- Trudność: Łatwy / Średni (ścieżka jest zacieniona i dobrze przygotowana, ale miejscami bywa śliska; końcówka wymaga wejścia na most).
- Wymagania: Obowiązkowa, bezpłatna rejestracja w centrum dla zwiedzających w Caramanico Terme. Zakaz wprowadzania psów (teren ścisłej ochrony).

Park Narodowy Majella – trekking w Abruzji bez tłumów
Abruzzo jest zdecydowanie moim numerem 1 we Włoszech. Sama Majella to szlaki o różnej długości dla doświadczonych i mniej doświadczonych, zacienione leśne ścieżki wzdłuż rzek, otwarte górskie trasy przez łąki pełne kwiatów… To włoska przyroda w najlepszym wydaniu i wciąż trekking we Włoszech bez tłumów.
Caramanico Terme – jak zacząć szlak w Valle dell'Orfento?
Zdecydowalismy sie na Ponte Del’Vallone i Valle dell’ Orfento. Szlak zaczyna się w pobliżu Caramanico Terme w La Valle dell’Orfento. Zarejestrowaliśmy się w centrum dla zwiedzajacych Parku Narodowego Majella – jest to obowiązkowe. Wprawdzie jak tego nie zrobicie, to nie sądze, ze jakiś
Carabinieri Forestali bedzie Was po szlakach ganiał, ale lepiej to zrobić. W razie czego, wiadomo gdzie szukać zaginionego delikwenta.

Ja akurat nie uważam, że kanion rzeki Orfento wymaga wędrówki z przewodnikiem (chociaz moze opowiedzialby o roślinach), ale centrum oferuje rownież taką uslugę.
Czy niedźwiedzie marsykańskie w Abruzji są groźne?
W centrum oczywiście wykorzystałam swoje 5 minut zadając 100 pytńn o niedźwiedzie w Parku Narodowym Majella. Bo te urocze zwierzątka tam mieszkaja i są nawet maskotką parku. Generalnie niedźwiedzie marksykańskie w Abruzji unikają ludzi i groźne nie są – to znaczy z bardzo daleka nie są (z bliska są), ale i tak wolałam sie upewnić, że nas nie zjedzą po drodze. Na tej trasie ich nie ma.
W Parku Narodowym Abruzji mozna spotkać dziką zwierzynę. Mi się zdarzyly lisy, dziczątka, sarny i sarenki, kozice i niedzwiedź. Tego ostatniego to raczej widziałam niż spotkalam. Na moje szczęście.
Opis szlaku B2 do Ponte del Vallone
Tuż obok punktu rejestracji znajdują się dwa szlaki: na lewo do Sentiero Delle Scallele (około 20 minut) lub na prawo do Valle dell’ Orfento (Doliny Orfento). Lewa opcja była zdecydowanie za krótka, więc skręcilismy w prawo szlakiem B2 do Ponte Del’Vallone i weszliśmy do lasu.

Po krótkim spacerze ścieżka zaprowadziła nas w góry. Widok był super. Dla mnie góry w Abruzji są takie, jakie powinny być: skaliste i wystarczająco zielone, by być po prostu piękne.
Napawając sie krajobrazem, wdychając świeże górskie powietrze i zatrzymując się od czasu do czasu (zdjęcia) dotarliśmy do kolejnego lasu. Dzień byl upalny, ale wędrówka w cieniu i ciszy przerywanej od czasu do czasu świergoleniem ptaków, nie była mecząca.
Oczywiście od czasu do czasu zerkałam, czy za krzakami nie czai się gotowy sie na mnie rzucic jakiś misiek. Coś nie wierzyłam kobiecie z punktu rejestracji, że w tym regionie Abruzzo ich nie ma. Może jakiś się przeprowadził albo zabalądził.
Ponte Dell Vallone – czyli drewniany most.
Wciąż niezjedzona przez to zwierzę raźnie maszerowałam, słysząc coraz wyraźniejszy szum rzeki. Byliśmy blisko drewnianego mostu Ponte Del’Vallone, który kończy ten odcinek szlaku.

Zatrzymaliśmy się tam na lunch. Siedząc na brzegu rzeki, gapiąc się na most stojący na dużym głazie i rwącą wodę, stwierdziłam, ze mam wszystko gdzieś. Tak błogiego stanu nie zmaciłóby nawet pojawienine się futrzaka polujacego na moj lunch. Po prostu wałczylabym, żeby nie zeżarł mojej jedynej kanapki.

Krystaliczna rzeka szumiała zachęcająca – orzeźwiajaca kąpiel albo chociaż spacer w wodzie byłyby super, ale jest to zabronione.
Nie mam manii przestrzegania każdego zakazu, ale też nie mam manii ich łamania bez powodu, bo tak mi się chce i włażenia wszedzie gdzie się da bo tak – dla samej idei albo dla selfie. Jak cywilizowany człowiek postanowiłam nie tratować mikroskopijnych żyjątek w rzece, mimo, ze moje stopy niemal wyskakiwały z butów domagając sie ochłody.
Most to miejsce, w którym można zawrócić, albo przejść przez drewnianą kładkę – są tam znaki wskazujące inne ścieżki. Zanim jednak podejmiesz decyzję, podejdź do poręczy mostu, a zobaczysz mały wodospad. Z góry widać, jak do niego dotrzeć – trzeba trochę poskakać między kambulcami. Zeszliśmy do wodospadu – niewielki ale wartki.

Kolejny etap – trasa do Ponte di Caramanico
Wybraliśmy drogę do Ponte di Caramanico (B2-S), która biegnie wzdłuż rzeki przez las. Marsz jest łatwy i trwa mniej więcej 1,30 h; nam zajęło dłużej – wszystko przez ładne okoliczności przyrody i zdjęcia.
Orfento to jedyna przez cały rok pełna wody rzeka w Majella. Płynąc przez tysiące lat między skałami wyrzeźbiła szlak kanionu rzeki Orfento – jedną z najpiękniejszych tras w Abruzji. Wprawdzie nie widziałam jeszcze wszytkiego w tym regionie, ale wystarczająco dużo, żeby tak uważać.

Gdybym miała lepszą niż podstawową znajmość flory, to poodgadywałabym nazwy licznych gatunków roślin w kanionie. I wtedy trasa zajęłaby mi 2 dni.
Kanion rzeki Orfento – (prawie) najpiękniejszy szlak pieszy w Abruzji
Zanurzając się w dolinę rzeki Orfento, zobaczyliśmy małe drewniane mosty przecinające rzekę, szumiące mini-wodospady i niesamowicie bujną zieleń. Były tam maleńkie kwiatki i rośliny o ogromnych liściach. W razie deszczu spokojnie mogą służyc za schroninie.
Z drzew zwisały liany – aż się prosiło, żeby skakały po nich mini małpki. Dolina rzeki jest po prostu bajkowa; właściwie nie bylabym zaskoczona gdyby były tam miniaturowe zwierzątka, maleńkie kolorowe domki i krasnoludki.

Bujna zieleń, oprócz tego, że jest ucztą dla oczu, zapewnia również ochronę przed słońcem. Na szlaku są miejsca, gdzie słońce grzeje mocniej, ale cała ścieżka wzdłuż rzeki jest pięknie zacieniona i do tego 'ozdobiona’ szumem płynącej rzeki. Zapewne może tam być wilgotno, ale my tego nie doświadczyliśmy

Małe wodospady, drewniane mostki i bujna roślinność
Przechodząc przez ostatni drewniany most, przypadkowo odwróciłam głowę; za mna stala wysoka ściana Valle dell’Orfento pokryta mchem i drobnymi roślinami. Mały strumyk bulgotał spływajac w dół, tworząc wpadajace do rzeki miniaturowe wodospady. Słońce przebijało się przez wierzchołki drzew, oświetlając ścianę i nadając zieleni intensywny kolor. Krople spadajacej wody mieniły się w słońcu.
Stałam przez kilka minut, wpatrując się z zachwytem w to cudo natury.

Kiepski ze mnie fotograf, wiec moje zdjęcia nie oddają piękna tego miejsca, ale cos tam można tam dostrzec.
Zakończenie trasy do Valle dell’Orfento i powrót do Caramanico Terme
A potem juz tylko musieliśmy sie wspiąć po długich i wysokich schodach do Ponte di Caramanico, gdzie kończyła się ścieżka. Do centrum Caramanico Terme można dotrzeć minibusem – stoi po drugiej stronie mostu (kosztowało 2 euro), ale można też dojść, co i zrobiliśmy. Trzymając się głównej drogi po mniej więcej 25 minutach byliśmy w mieście.
Wakacje w Abruzji z dziećmi – czy Valle dell’Orfento to bezpieczny szlak?
Jeśli masz w planach wakacje pt. ’Abruzja z dziećmi’ to trekking do Valle dell’Orfento będzie jak najbardziej OK, zwłaszcza jeśli zaczniesz od końca. Z maluchami po prostu zejdź w dół Ponte di Caramanico i ciesz się spacerem wzdłuż rzeki. No i w tym wypadku nie musisz sie przejmowac bezpieczeństwem na szlakach Majelii, bo w kanione Orfento nic Ciebie i Twoich milusinskich nie zje.
Jeśli jednak masz ochotę na coś naprawdę wymagającego – szlak do Ponte del Vallone, a potem do Valle dell’Orfento są za łatwe, ale za to super zielone i wymarzone, jeżeli chcesz podziwać dziką przyrodę Abruzzo. Więc nawet jeśli nie jest to najlepsza trasa, z pewnością jest to jeden z najbezpieczniejszych i najpiękniejszych szlaków pieszych w Abruzji.
Praktyczne wskazówki przed wyjściem w góry Majella
- Trasa często oznaczana jest jako dla doświadczonych wędrowców, ale moim zdaniem to przesada. Szlak generalnie nie jest trudny, więc nawet ci mało doświadczeni sobie poradzą. W bardziej wymagających/śliskich miejscach po prostu trzeba nieco więcej uwagi, ewentualnie warto wziąć ze sobą kijki do trekkingu.
- Załóż buty trekkingowe.
- Schody do ostatniego mostu są długie i wysokie, więc tam na pewno kijki będą przydatne.
- Zabierz wodę, nie pamiętam żadnej fontanny na szlaku.
- Jest wiele punktów, gdzie można sie zatrzymać, siąść na kamieniu i zjeść lunch.
- Latem używaj kremu z filtrem.
- Nie bój się niedźwiedzi – chyba rzeczywiście nie mieszkają w tym rejonie Abruzji.
- W centrum rejestracji mozesz wypozyczyc plecak-nosidelko dla malucha
- Nie zabieraj ze soba psa, jezeli takowego posiadasz, bo Valle dell’Orfento to teren objęty ścisłą ochroną.
Jeśli ten post Cię rozbawił, wkurzył albo przypomniał Ci Twoje własne wycieczki – napisz w komentarzu albo na maila. Lubię czytać, co Wy przeżyliście w podobnych miejscach. Lubię czytać, co Wy przeżyliście w podobnych miejscach.
No i zapisz się na newsletter – raz w tygodniu nowy post (zazwyczaj środy o 18:00). Zero spamu, zero „najpiękniejsze Włochy ever”. Tylko autentyczne wydarzenia, małe cuda i miejsca poza szlakiem. Czekam na Ciebie!