Beyond the Tourist Script

Italy as it is

Półwysep Gargano: Co zobaczyć poza szlakiem? Nekropolia Monte Saraceno w Mattinata

Monte Saraceno Hike in Mattinat

Leżysz na plaży w Mattinata i masz tego dość. Nieprawdopodobne, wiem, ale załóżmy, że jesteś z tych, którzy zastanawiają się, co dodać do listy ’Półwysep Gargano co zobaczyć’.

Podpowiadam: może to być, np. trekking do Monte Saraceno. Po drodze są fajne widoki, starożytna nekropolia i ruiny- tam na ogół większość ludzi kończy spacer. Ale jeśli przejdziesz całą trasę, możesz znowu wylądować na plaży.

Monte Saraceno to stanowisko archeologiczne i skaliste wzgórze położone na południe od Mattinaty w Apulii. Monte Saraceno słynie z nekropolii plemienia Daunów.

  • Nekropolia: Zawiera ponad 500 grobów wykutych w wapiennej skale, datowanych na okres między IX a IV wiekiem p.n.e.

  • Nazwa: Pochodzi z czasów średniowiecznych najazdów Saracenów, kiedy szczyt służył jako punkt obronny.

  • Szlak: Na szczyt prowadzi 6-kilometrowa trasa piesza, oferująca widok na Zatokę Manfredonia oraz dostęp do starożytnego cmentarzyska

Półwysep Gargano: Co zobaczyć poza szlakiem? Nekropolia Monte Saraceno w Mattinata



Półwysep Gargano co zobaczyć: Jak dojechać do Monte Saraceno

Monte Saraceno leży między Manfredonią a Mattinatą. Z Mattinaty do Monte można dojść drogą wzdłuż morza; to jednak spory kawałek i po drodze zdarzają się durnowate psy, więc lepiej czymś podjechać.

Dojeżdżając do końca ulicy Contrada Funni, zobaczysz tablicę z mapą i kamienne schody, czyli początek ścieżki. A skoro są schody – to najpierw trzeba się wczłapać na górę, a potem – zejść.

 

Półwysep Gargano co zobaczyć. Drewniany znak informacyjny z mapą stoi przy wejściu na szlak turystyczny prowadzący na Monte Saraceno. Szlak zaczyna się szerokimi, płytkimi kamiennymi schodami porośniętymi trawą, otoczonymi niskimi, suchymi murkami i drzewami oliwnymi pod jasnoniebieskim niebem z lekkimi chmurami.

 

Z Manfredonii do Monte Saraceno niezbędny jest pojazd – transport publiczny w Gargano to żart. Jadąc w stronę Mattinaty, po minięciu pierwszego tunelu skręć w prawo pod górę. To stara, kręta droga uwielbiana przez rowerzystów/motocyklistów, którzy nie wiedzieć czemu, mają dziwną manię wyskakiwania tuż przed maską samochodu.

Szlak na Monte Saraceno – czy jest trudny?

Szlaki w Gargano, a jest ich trochę, więc i Monte Saraceno, zaczynają być coraz popularniejsze.

Pamiętam nasz pierwszy spacer – byliśmy tam jedynymi duszyczkami, ale to się zmienia. Wciąż jednak bez GPS-u trudno się zorientować, gdzie się zatrzymać.

Pionowy znak z dwóch drewnianych słupów z białą tabliczką informacyjną stoi na skalistym zboczu wzgórza. Na górze tablicy znajduje się niebieska liczba 14 z symbolem idącej postaci ludzkiej. Poniżej znajduje się napis „Spiaggia di Mattinata” z pionową niebieską strzałką skierowaną w górę. Poniżej znajdują się bardziej szczegółowe informacje zapisane mniejszym drukiem i różnymi symbolami. Ławka znajduje się dalej po lewej stronie. Za znakiem wije się kamienista ścieżka w prawo. Na zboczu wzgórza rosną drzewa, a w oddali widać zbiornik wodny. Zachmurzone niebo.

Niejaką „pomocą” jest tablica i drzewa rosnące w trawie na początku ubitej ścieżki. A jeżeli są tam ludzie – to również zaparkowane tu i tam samochody.

Szlak nie jest trudny; są tam wprawdzie 1 czy 2 nieco bardziej strome/wymagające odcinki – ale od czego jest tyłek.

Nekropolia Dauniańska na Monte Saraceno – historia i grobowce

Nazwa miejsca pochodzi od Saracenów, którzy około 1000 lat temu postanowili się tam osiedlić. Przed nimi, w epoce brązu i miedzi, Monte Saraceno zamieszkiwali Daunianowie. Byli rolnikami; oprócz uprawy roli zajmowali się „dziubaniem” grobowców – zostawili ich ponad 500.

Nekropolia Dauniańska w Monte Saraceno to nie byle groby – są one całkiem ładnie i precyzyjnie wykute głęboko w skałach. Skały są wprawdzie wapienne, ale kopanie takich dołów bez użycia czegoś wybuchającego musiało zajmować wieki.

Siedział sobie taki Daunian na skale i małym młoteczkiem czy innym narzędziem obstukiwał głaz… i tak codziennie, aż grobowiec przybrał kształt.

 

Owalny otwór wykuty w skalistym, teksturowanym podłożu, prowadzący do ciemnego, głębokiego otworu starożytnego grobowca w Mattinata. Otwór ma wypukłą, chropowatą, jasną betonową lub kamienną obwódkę. Otaczająca go powierzchnia skalna jest nierówna i pokryta plamami żółtego i białego porostu. U dołu kadru widoczna jest stopa osoby w butach trekkingowych, co stanowi skalę.

Trzymając się głównej drogi, zobaczysz kilka mogił w jaskiniach; do tych „handmade” i ciekawszych prowadzą pod górkę boczne ścieżki odchodzące od tej głównej. A że wiedzie ona wzdłuż wybrzeża, toteż i widoki są przyjemne dla oka.

Z jednej strony widać białe domy Mattinaty zanurzone w zieleni i błękit pobliskiego morza… całkiem, całkiem.

 

Panoramiczny widok z góry na wybrzeże Mattinaty z trawiastego zbocza. Zaokrąglona piaszczysta plaża spotyka się ze spokojnym, jasnoniebieskim morzem, a wokół rozciąga się rozległa równina pełna zielonych gajów oliwnych i rozproszonych domów. W oddali zielone góry ciągną się ku białemu klifowi pod zachmurzonym, chmurnym niebem.

Po drugiej stronie ścieżki drzewa rozsadzają swoimi potężnymi korzeniami skały; w taki sposób sporo z nich skończyło żywot i leży na zboczu. Biedne drzewa, ale ich korzenie całkiem fajnie wyglądają na zdjęciach. A wiosną na Monte Saraceno wszystko się zieleni i kwitną dzikie storczyki.

 

Ruiny opactwa (chyba) i zejście na plażę w Mattinata

Teoretycznie główny szlak kończy się przy ruinach klasztoru (chyba klasztoru), które jest obecnie odrestaurowany – oby nie tak ekstremalnie jak wieża przed Vieste. Teoretycznie, bo ścieżka prowadzi dalej w dół do Mattinaty i jej plaż.

 

Dojście do nich jest łatwe, bo to trasa z górki. Między opactwem a ruinami stojącymi po prawej stronie widać wąską ścieżkę z niewielkim drogowskazem. Jeszcze rok temu drogę wyznaczały rozpadające się drewniane bariery, ale droga w dół jest widoczna i bez nich.

Rozległy widok na trawiasty szlak na wzgórzu, z którego widać zamglone, bladoniebieskie morze pod niebem pełnym białych chmur. Na środku, obok kawałka jaskrawopomarańczowej siatki bezpieczeństwa, stoi prowizoryczny drewniany słupek z małym białym znakiem, oznaczający punkt na porośniętej roślinnością krawędzi klifu.

Po kilku(nastu) minutach dotrzesz do punktu widokowego na wybrzeże, a potem jeszcze trochę marszu i schody w dół. Między rzędami domów wypatruj znaków „spiaggia” lub „lido” i to tyle – pozostaje tylko leniuchowanie na plaży. No, chyba że Twój samochód został na górze…

Na tyłku do Mattinaty zjeżdżałam kilka razy, więc ostatnio zrobiliśmy tak, jak większość ludzi – zostaliśmy powyżej głównej drogi.

Widok z dołu na starą kamienną konstrukcję wzniesioną na skalistym, trawiastym zboczu wzgórza. Budynek wyróżnia się dużym, prostokątnym, zwietrzałym betonowym murem, pod którym znajduje się zakrzywiony, suchy mur oporowy. Na skalisty teren prowadzą surowe, kamienne schody, a tło wypełnia błękitne niebo z puszystymi, białymi chmurami.

Zeszliśmy z części porośniętej trawą i chodziliśmy po skałach, podziwiając kształtne grobowce (niektóre naprawdę głębokie!), małe jaskinie, rosnące gdzieniegdzie samotne drzewka, które za kilkadziesiąt lat rozsadzą skały, błękit morza i ciszę.

Dlaczego warto odwiedzić Monte Saraceno ?

Góry w Gargano nie są wysokie i moim zdaniem za mało „górskie”, ale całkiem OK, jeżeli czujesz – kurcze, góry chętnie, ale bez zdobywania szczytów.
Nekropolia Daunian na Monte Saraceno to właśnie takie miejsce – są tam skały, klify i dziwne rośliny. I długa historia, po której zostały grobowce.

 

 

Mogłabym powiedzieć: gdyby to była Toskania, to byłby tam przewodnik i wszystko zorganizowane – i częściowo to prawda.

Z drugiej strony, w przeciwieństwie do plaż w Gargano, zaniedbane miejsca takie jak Monte Saraceno wciąż są stosunkowo puste, a więc super dla osób szukających spokoju i kwitnących storczyków. Ale pamiętaj, że one kwitną tylko wiosną.

 

Monte Saraceno – praktyczne informacje

  • Pamiętaj, że jeśli zaczynasz blisko morza, z Mattinaty, ścieżka wiedzie pod górę.
  • Jeżeli idziesz główną trasą tylko do ruin opactwa, wygodne buty wystarczą.
  • Do wspinaczki i chodzenia po okolicznych skałach warto nałożyć buty trekkingowe.
  • Głowna trasa do ruin jest łatwa i spokojnie możesz ją przejść z dziećmi.
  • Trasa jest popularna wśród psiarzy – oczywiście bez schodzenia po górach do Mattinaty.
  • Latem jest tam gorąco i słonecznie, więc woda i krem z filtrami to dobry pomysł.

Jeśli ten wpis Cię rozbawił, zirytował lub po prostu przypomniał o Twojej podróży, daj znać w komentarzach lub napisz do mnie maila. Naprawdę chcę usłyszeć o Twoich doświadczeniach – zarówno tych dobrych, jak i tych frustrujących.

Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać jeden wpis tygodniowo (zazwyczaj w środy o 18:00). Bez spamu, bez zbędnych „magicznych Włoch”. Tylko prawdziwe historie i miejsca z dala od utartych szlaków. Do zobaczenia!