Beyond the Tourist Script

Italy as it is

Apulia poza szlakiem: Gravina di Ginosa – darmowa alternatywa dla Matery?

View from inside a cave looking out at stone and white buildings set against a green valley in Gravina di Ginosa, Puglia.

Położone na granicy Apulii i Basilicaty miasteczko Ginosa to zdecydowanie Apulia poza szlakiem. Słyszeli o nim głównie poszukiwacze wąwozów i włoskich miast w skałach – bo właśnie tym jest otaczający miasteczko kanion Gravina di Ginosa.

Ginosa leży zaledwie 30 km od Matery, ale miasteczka w tym regionie mają przechlapane – ciężko im konkurować z kradnącą wszystkich wakacjowiczów sławną sąsiadką, dlatego jeżeli marzą Ci się południowe Włochy bez turystów, Ginosa może być opcją.

Gravina in Puglia a Gravina di Ginosa – czym się różnią?

Gravina in Puglia to miasto znane z dwupoziomowego mostu-akweduktu (Ponte Viadotto) i kadrów z filmu o Jamesie Bondzie, do którego ściągają tłumy. Gravina di Ginosa to z kolei dziki, nieturystyczny wąwóz z opuszczonymi jaskiniami mieszkalnymi, które zwiedza się całkowicie za darmo.

Apulia poza szlakiem. Panoramiczny widok na białe domy i osadę jaskiniową w Ginosa wybudowane na krawędzi wąwozu oraz kamienny amfiteatr na dnie doliny w Apulii.

Co to jest Gravina di Ginosa i gdzie się znajduje?

Ginosa jest stara – nie aż tak jak słynna sąsiadka, ale wystarczająco stara, by pamiętać neolit, jaskiniowców, Greków czy Rzymian, którzy pozostawili po sobie do dzisiaj widoczne ślady.
Miasto jest bardzo małe i w samej Ginosie są trzy główne 'starocie’ do zobaczenia: zamek, kościół i wieża z zegarem.

Zamek w średniowieczu zbudowali Normanowie; w poźniejszych wiekach częściowo przekształcono go w pałac i dlatego teraz wygląda dziwnie niezamkowo.

Od pałacu, wzdłuż ulicy Via Matrice, dojdziesz do gotycko-renesansowego kościoła Matki Bożej z Ginosy.

Wieża zegarowa stoi na Piazza Orologio. I to właściwie wszystko jeżeli chodzi o same miasteczko.

Główną atrakcją Ginosa jest kanion z mieszkaniami w skałach (case grotta). Ma on kształt podkowy i otacza miasto na długości ponad 10 km.

Szutrowa ścieżka prowadząca obok starych kamiennych budynków i domów jaskiniowych wzniesionych na skalistych zboczach Gravina di Ginosa w Apulii.

Jak dojść do kanionu Gravina di Ginosa?

Przyjechaliśmy samochodem do Ginosy w porze lunchu, więc jak zwykle mieliśmy problem z parkingiem.

Ginosanie (tak nazwałam mnieszkańców) jedli, a ich samochody były wszędzie, więc trochę nam zajęło znalezienie parkingu. Wtedy przyszło mi do głowy, że dla zwiedzających Włochy samochodem lista ’co zobaczyć w Apulii” powinna być uzupełniona o pozycję 'zobacz, jak trudno znaleźć parking’.

Teoretycznie dotarcie do wąwozu Gravina di Ginosa jest łatwe, ale musieliśmy użyć naszego przyjaciela zwanego GPS. Poprowadził nas w dół poza miasto do przęseł mostu, a potem dalej.

Po minięciu kamiennego domu, jak żywo przypominającego, to co widziałam na Bliskim Wschodzie, dotarliśmy do kanionu.

Ściany Gravina di Ginosa są od siebie na tyle oddalone, że żwirowo-kamienna droga w wąwozie jest szeroka. I nie ma tam absolutnie żadnego cienia.

Pogoda w czerwcu na ogół jest taka, że można smażyć jajka na kamieniach, więc po minucie byłam gotowa gwizdać jak czajnik. Brzmi nieprawdopodobnie, ale jakoś nie przepadam za włoskim latem.

Szutrowa droga prowadząca w głąb wąwozu Gravina di Ginosa, otoczona bujną roślinnością i opuszczonymi kamiennymi budynkami w Apulii.

Posmarowałam się więc dodatkową warstwą kremu z filtrem – tak grubą, że promienie słoneczne były bez szans, nałożyłam paskudny kapelusz i mimo upału postanowiłam zobaczyć opuszczone skalne domy troglodytów w Terra delle Gravine.

Pierwsze ruiny są tuż za zakrętem. Na dzień dobry zobaczyłam wygrzewającego się na kamieniu w słońcu czarnego węża. Te są niegroźne, ale to była dobra przypominajka, że wąwóz to jednak dzika Apulia i że mieszkają tam również i żmije.


Zwiedzanie osad skalnych: Rivolta i Casale



W wąwozie Gravina di Ginosa są dwie skalne wioski: Rivolta i Casale – to dzięki nim w ogóle ktokolwiek przyjeżdża do Ginosy. Dla wielbicieli Apulii poza utartym szlakiem chodzenie po kanionie to alternatywa dla komercyjnej Matery.

Idąc dalej i natykając się od czasu do czasu na uprzejmie olewające nas węże spotkaliśmy mężczyzne i jego beczące towarzystwo: grzecznie podążające przed swoim pasterzem kozy.

Pasterz idący z dużym stadem owiec i kóz trawiastą ścieżką w dolinie Gravina di Ginosa w Apulii.

Zatrzymaliśmy się na krótką pogawędkę. Okazało się, że każda powiewająca długimi uszami koza miała imię – ich właściciel próbował nam je przedstawić. Te urocze zwierzątka były słusznie zainteresowane żółtą trawą, a nie nami. Siano jest lepsze niż jacyś pokryci kremem z filtrem turyści.

Bardzo lubię takie spotkania – dowiaduję się zabawnych/interesujących rzeczy od ludzi, których nigdy więcej nie zobaczę. Ale ich historie gdzieś tam ze mną zostają.

Domy w skałach i architektura troglodytów

W pewnym momencie mieliśmy ściany wąwozu przed sobą – tam skręciliśmy w prawo i doszliśmy do pozostałości skalnej wioski Rivolta. Wykutych w skale 66 jaskiń ulożonych na 5 poziomach było mieszkaniami troglodytów. Połączone one były siecią schodów, więc po np. imprezie łatwo było trafić do domu.

Stare domy z neolitu były całkiem wygodne: wszystkie jaskinie mają kominy, niektóre – także zbiorniki na wodę, piece, półki i piwnice. Wszystkie jaskinie mają wejścia od południa, co znaczy, że mieszkańcy osady mieli naturalne ogrzewanie zimą.

Wioska miała także system zbierania deszczowej wody.

Może więc słowo 'troglodyta’ nie powinno być obraźliwe; przedstawiciele tej południowowłoskiej cywilizacji nie byli tak prymitywni, jak ten wyraz dziś sugeruje

W osadach jaskiniowych były kościoły: Santa Barbara, Santa Lucia i Santa Sofia, ale zostały zniszczone przez powódź.

Gravina di Ginosa: czy warto zobaczyć ten kanion?

Jeśli szukasz darmowej alternatywy dla Matery, Ginosa nie będzie dobrym wyborem.

Sassi w Materze, kiedyś ekstremalnie biedne, to obecnie stylowy raj dla wakacyjnych gości. Wciąż jaskiniowo-kamienny, ale z chodnikami, roślinami w doniczkach, barami i turystami.

Sassi jest wypolerowane i wygląda naprawdę ładnie wieczorem z migoczącymi światełkami w domach. Moim zdaniem Matera nie jest piękna, ale bez wątpienia jest co najmniej imponująca.

Ginosa ma niewiele wspólnego z błyszczącą Materą. Kanion to szeroka ścieżka między skalnymi ścianami porośniętymi wypalonymi przez słońce roślinami. W ruinach i jaskiniach nie ma nic stylowego. Nie znajdziesz tam uroczych kącików, kamiennych ławek czy pokazowej wystawy, jak kiedyś żyli ludzie.

Gravina di Ginosa moim zdaniem nie jest tzw. atrakcją turystyczną Taranto, a już na pewno nie taką, która każdego zachwyci, jak to na ogół robi Sassi.

Z drugiej strony Gravina to wciąż miejsce poza utartym szlakiem, czyli to, co lubię, ale sam kanion niespecjalnie mi się podobał. Ruiny to ruiny, jaskinie to jaskinie; jest mnóstwo tego we Włoszech. Być może wiosną jest to miejsce przyjemniejsze dla oka.

Weź to pod uwagę, jeśli myślisz, że Ginosa to taka mniej znana Matera układając swoje „do zobaczenia”, bo oba miejsca są bardzo, bardzo różne.

Gravina di Ginosa, jak to na ogół włoskie skalne miasta, jest jednak całkiem interesująca jako przykład prehistorycznego planowania urbanistycznego.
Czy jest wystarczająco interesująca, żeby przyjechać do Ginosa? Kwestia gustu, ale nie sądzę, żebym ponownie się tam wybrała.

Co zobaczyć w okolicy? Marina di Ginosa i Torre Mattoni


Poza kanionem, możesz odwiedzić Marina di Ginosa (ponoć) znany kurort na piaszczystym wybrzeżu Morza Jońskiego.

Apulia poza szlakiem. Wide, empty sandy beach stretching along the deep blue sea under a clear sky near Marina di Ginosa, Puglia.

Jezioro Salina w rezerwacie Stornara jest ulubionym miejscem różnych gatunków ptaków bagiennych, więc to fajne miejsce do obserwowania tych zwierząt.

A jeśli interesujesz się także historią, po zobaczeniu np. flamingów wybierz się do stojącej na wydmie niedaleko jeziora Torre Mattoni.

Ginosa – wskazówki praktyczne: parkowanie, słońce i buty

  • Zaparkuj w mieście, lub pod mostem blisko kanionu. Miasto to jednak bezpieczniejsza opcja.
  • Od połowy maja do końca września kapelusz i tona kremu z filtrem przeciwsłonecznym są niezbędne
  • Ścieżka jest ogólnie łatwa i płaska (poza podejściem do jaskiń), ale nałóż buty trekkingowe
  • W wąwozie są węże i żmije, ale rzadko się na nie wchodzi
  • Weź wodę