Wakacje w Vieste to najbardziej oczywista opcja letniego wypoczynku dla mieszkańców Gargano. Ale nie tylko dla nich – każdego roku na to miasteczko ruszają tłumy turystów. Liczące około 13 000 mieszkańców miejsce tylko ubiegłego lata odwiedziło 2 miliony osób.
Vieste jest niezwykle malownicze, pełne wakacyjnej atmosfery i do tego stanowi doskonałą bazę do zwiedzania półwyspu Gargano, dlatego też ludzie tu wracają.
Moim zdaniem jest co najmniej 6 powodów, dla których spędzenie lata w Vieste jest świetnym pomysłem.
Powód 1:Plażach i włoski styl wypoczynku
Wybrzeże Vieste jest długie i piaszczyste, dokładnie takie, jak moim zdaniem powinno być. I dlatego uważam, że Vieste ma prawie najpiękniejsze plaże w Gargano (prawie!).
Włoskie plaże generalnie dzielą się na część płatną (lido) i publiczną, czyli bezpłatną (spiaggia).

Zazwyczaj prywatne/płatne plaże są na tyle zorganizowane, że oferują parkingi (w cenie leżaka), bary, gdzie można zjeść lunch czy napić się kawy; niektóre mają również własne kempingi. Ile zapłacisz za leżaki i parking, zależy od miesiąca. Koszt jest niższy w czerwcu, rośnie w lipcu, a w sierpniu, kiedy to całe Włochy urlopują – jest najdrożej. Często również w weekend za lido zapłacisz więcej niż w normalny dzień. W zeszłym roku ceny skakały od 10 euro (2 leżaki + parasol + parking) do 20-30 w pełni lata.
Może się zdarzyć, że w sezonie (zwłaszcza w weekendy) znalezienie leżaka na najpopularniejszym lido może być nieco trudne – Włosi często je rezerwują i okupują przez cały urlop. To samo robią z barami/restauracjami na plaży – rezerwują stoliki. Poza sezonem, tzn. w czerwcu, wrześniu – do połowy października nie będzie z tym problemu, bo nie ma aż tak wielu turystów w Vieste.
Na bezpłatną część plaży możesz przyciągnąć własny leżak i parasol, albo idąc za przykładem włoskich rodzin: krzesełka, stolik i bardzo dużo jedzenia. Pamiętaj tylko, żeby mocno wbić parasol w piasek, bo z wiatrem może odlecieć w siną dal.

Plaże ciągną się przez kilka kilometrów, więc nawet przy dużej liczbie turystów nie odczuwa się tam tłoku; dla mnie to wielki plus. Adriatyk jest płytki i nawet ja (średniego wzrostu) muszę wejść kilkanaście metrów do wody, żeby sięgała mi do pasa.
Jeżeli planujesz Gargano z dziećmi, to Vieste jest super. Plaże są bezpieczne i wprost idealne dla rodzin z pociechami; mogą one pluskać się w wodzie, nie przyprawiając rodziców o palpitacje serca. No i dzieciaki będą zachwycone, kopiąc w żółtym piasku i budując wszelkiego rodzaju konstrukcje. Nastolatki zresztą też, może nie grzebiąc w piachu, ale spacerując po długim brzegu i robiąc selfie na tle błękitnego morza.
A że w Vieste ciągle wieje, to nawet przy 40 stopniach upał jest znośny, a miłośnicy aktywnych wakacji uprawiają tam sporty wodne. Albo uczą się np. windsurfingu, kitesurfingu itp.
Ach, prawie zapomniałam o wschodach i zachodach słońca nad morzem. Oba są super, tyle że wschód oznacza wczesne zgrzebanie się z łóżka. Oczywiście zachód oznacza więcej kolorów i różowo-pomarańczowo-szaro-coś tam niebo. Piękne.
Powód 2: Wakacje w Vieste – widoki i legenda
Kręta droga do Vieste, prowadząca wzdłuż wybrzeża przez górzyste Gargano, dostarcza super krajobrazów. W pobliżu Vieste znajdują się 2 malownicze i chętnie fotografowane miejsca, a właściwie trzy, jeśli doliczyć jakiś czas temu dziwacznie odnowioną wieżę, z której okien widać morze i łuk.
Naturalnie „wyprodukowany” przez wodę i wiatr wapienny łuk nazywa się San Felice i robi wrażenie, zwłaszcza jak się go widzi po raz pierwszy.

Drugim „fotograficznym” obiektem jest 25-metrowy biały monolit o nazwie Pizzomunno. Trudno go nie zauważyć tuż przed wjazdem do Vieste. Nic dziwnego, że otoczony białymi klifami i zielenią, stojący bardzo blisko błękitnej wody (albo w wodzie podczas przypływu), jest symbolem miasta. Ale to nie jedyny powód: z monolitem wiąże się legenda miłosna.
Bohaterami tej love story jest dziewczyna o imieniu Cristalda i chłopak o imieniu Pizzomunno. Jak zawsze w takich historiach, dziewczyna jest niesamowicie piękna, a chłopak przystojny, wysoki i silny. Ta dwójka bardzo się kocha.
Pizzomunno na co dzień ciężko pracuje, łowiąc ryby w morzu; tam mieszkają jego wielbicielki – syreny. W każdej legendzie syreny mają dość paskudne charaktery i zajmują się głównie uwodzeniem rybaków i marynarzy, często ich zresztą potem topiąc. Raczej wrednie, powiedziałabym. Te z Vieste nie są lepsze i pragną pięknego Pizzomunno dla siebie. Bezskutecznie; chłopak pozostaje wierny ukochanej. Upokorzone i zazdrosne podwodne panny postanawiają pozbyć się rywalki – gdy Cristalda stoi na brzegu, wciągają ją do wody i topią.
Teraz są pewne, że Pizzomunno, szukając ukojenia, rzuci się w ich otwarte ramiona. Czekają więc i czekają, ale nic takiego się nie dzieje, bo cierpiący Pizzomunno zamienia się w skałę. Syreny zostają z niczym i muszą znaleźć nowy obiekt do stalkowania.
Legenda głosi, że kochankowie co 100 lat spędzają ze sobą jedną noc. Niezależnie od tego, czy wierzysz w legendy, czy nie, skamieniały Pizzomunno wygląda fajnie.
Na cześć tragicznej miłości i legendy w Vieste jedne białawe schody zostały pomalowane w serca i nazwane Scalinata Dell’Amore. Wszyscy robią sobie tam zdjęcia. I chodnik na jednej z ulic (nie pamiętam nazwy) prowadzących w kierunku morza też jest pomalowany w małe serduszka, fraza „zdeptane serce” nabiera tam dosłownego znaczenia.
W drodze do Vieste możesz zobaczyć trabucco (trabucchi l.mn.), czyli wiekowe drewniane budowle rybackie. Jest ich całkiem sporo wzdłuż wybrzeża Apulii; niektóre z nich przerobiono w restauracje specjalizujące się na ogół w owocach morza. A reszta trabucchi stoi, czekając, aż się ktoś nad nimi zlituje i zrobi z nich jakiś użytek.
Powód 3: O muzeum i niespodziankach
Vieste to nie tylko morze – to także tętniące życiem kawiarnie, restauracje i kilka ciekawych zabytków, jak np. zamek. Należy on niestety do włoskiej marynarki wojennej, więc można go obejrzeć tylko z zewnątrz. Możecie też przejść przez starą Porta ad Alt lub wstąpić do XI-wiecznej katedry Santa Maria Assunta.

Jednym z moich ulubionych miejsc w Vieste jest Museo Malacologico z oszałamiającą kolekcją muszli i innych okazów morskich. Spędziłam tam ponad 2 godziny, mimo że miejsce jest małe, ale muszelki mają tak niezwykłe kształty, rozmiary i kolory, że nawet tego nie zauważyłam.
Moim zdaniem niejakim zgrzytem jest sklep z pamiątkami sprzedający suszone rozgwiazdy, koniki morskie i inne morskie cudaki. Muszle – ok, ale sprzedawanie wyschniętych zwłok, nawet jeżeli to tylko konik morski, jest nieco dziwne.
Niemniej jednak sama wystawa jest absolutnie warta odwiedzenia, niezależnie od tego, czy jesteś miłośnikiem morza, czy nie. To maleńkie muzeum zgromadziło naprawdę świetne eksponaty i możliwość zobaczenia niepowtarzalnie kolorowych muszli wydobytych z głębin dookoła świata to okazja, z której warto skorzystać. Jeśli więc zastanawiasz się, co zobaczyć w Vieste, to wybierz się podziwiać muszelki.
Ponieważ muzeum nie ma strony internetowej, tzn. coś tam jest, godziny otwarcia lepiej sprawdzicie w Google.
Powód 4: O Starym Mieście
Położone na białych klifach nad morzem, stare miasto Vieste ma swoje początki w średniowieczu, co oznacza wąskie uliczki i małe łuki łączące szeregowe domy z maleńkimi balkonami. To bardzo malownicze miejsce, które nie jest typem starego miasta pełnego „musisz zobaczyć”, ale to część jego uroku – zachęca do spędzenia tam czasu bez pośpiechu. Ja bardzo lubię wałęsać się po starych uliczkach, pić kawę na głównym placu i po prostu chłonąć letnią atmosferę. Czasem też lubię wskoczyć do jednego z barów na ulicy ciągnącej się wzdłuż klifu i, sącząc drinka, gapić się na morze.
Powód 5: O jaskiniach i Twojej lekcji pokory
Rejs po grotach Gargano to chyba obowiązkowa atrakcja spędzających lato w Vieste. Linia brzegowa półwyspu Gargano widziana od strony morza jest interesująca ze względu na jaskinie – efekt ciężkiej pracy morza i wiatru. Jest ich około 20, a odkryło je w 1954 roku dwóch rybaków. Przez długi czas miejscowi kompletnie nie interesowali się grotami i dopiero z napływem wczasowiczów stały się one popularne.
Na rejs do grot morskich w Vieste można wybrać się z jednym z licznych biur turystycznych; jest ich dużo w centrum miasta. Ceny zaczynają się mniej więcej od 45 euro, w zależności od firmy i długości wycieczki.
Podczas odpływu można dotrzeć do małych jaskiń położonych w pobliżu plaż. Możecie też na piechotę dostać się do małej wyspy na plaży Gatarella. Z brzegu widać skałę, która ponoć wygląda jak kot (naprawdę?) i skalistą wysepkę porośniętą zielenią.
Podczas odpływu poziom wody opada na tyle, że można do niej dojść brodząc w wodzie sięgającej mniej więcej do ramion (mam 166 cm wzrostu). Podnosząca się woda w małej jaskini na wysepce uświadomiła mi, że zaczął się przypływ, więc drogę powrotną musiałam przepłynąć.
Podobnie jest z jaskiniami, o których wspomniałam powyżej. Na plaży Gatarella jest ich kilka (dotarłam do dwóch), do których można dojść morzem wzdłuż brzegu, gdy poziom wody jest niski. Jeśli jednak nie znasz godzin przypływów, a woda podnosi się dość szybko, wracając z jaskiń, możesz skończyć w wodzie po pas zamiast po kolana. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza jeśli chcesz pokazać jaskinie swoim dzieciom.
Jeśli chodzi o pozostałe jaskinie przy plaży, raczej nie wybrałabym się tam bez kajaka/łódki.
Powód 6: O lesie UNESCO
Absolutnie moje ulubione miejsce w Parku Narodowym Gargano – las z bezczelnie wysokimi, bujnie zielonymi drzewami wiosną i latem. Jesienią i zimą Foresta Umbra jest kolorowa: niektóre drzewa są jeszcze zielone, biało, liliowo i żółto kwitną zimowe rośliny i rodziny dziwnych grzybów chwalą się swoimi barwami i kształtami.
Umbra oznacza „zacieniony” i ze względu na gęstą roślinność jest to właściwa nazwa dla tego lasu. Dzięki temu można się tam również schronić przed letnim upałem.
W Foresta Umbra jest kilka szlaków turystycznych idealnych na krótki lub dłuższy spacer, wycieczkę rowerową, jogging lub po prostu piknik nad jeziorem. Jeśli lubisz aktywną turystykę, na pewno znajdziesz tam coś dla siebie. W letnie niedziele w lesie bywa tłoczno, bo nie tylko ja lubię to miejsce.
Foresta Umbra jest domem dzikich zwierząt, więc przy odrobinie szczęścia można tam spotkać leśne koty, lisy, borsuki i popielice. Można też karmić jelenie i sarny, o ile któreś z rogatego towarzystwa będzie zainteresowane tym, co trzymasz w dłoni (są rozpieszczone), i łaskawie zbliży się do siatki (zimą nie są tak wybredne).
Czy wakacje w Vieste to dobry pomysł na wakacje? Zdecydowanie tak!
Vieste to zdecydowanie mój numer 1, jeśli chodzi o plaże w Gargano, ale nie tylko z tego powodu. Po prostu lubię to tętniące życiem miasteczko latem. Poza sezonem Vieste jest dość senne, ale większość letnich miejscowości ma z tym problem. Dlatego kiedy byliśmy tam kiedyś w maju, mieliśmy problem, gdzie zjeść w Vieste – wszystko było zamknięte. Włóczyliśmy się po mieście, mając nadzieję na lunch. W końcu znaleźliśmy jedyną otwartą restaurację – Molo54 w porcie. Głodni, pochłonęliśmy pyszny obiad, a na koniec zjedliśmy wymyślny deser.
Jeśli ten post Cię rozbawił, wkurzył albo po prostu przypomniał Ci Twoją ulubione miejsce – napisz w komentarzu albo na maila. Lubię czytać, co Wy przeżyliście w podobnych miejscach.
No i zapisz się na newsletter – raz w tygodniu nowy post (zazwyczaj środy o 18:00). Zero spamu, zero „najpiękniejsze Włochy ever”. Tylko autentyczne wydarzenia, małe cuda i miejsca poza szlakiem. Czekam na Ciebie!













