Beyond the Tourist Script

Italy as it is

Udine i Cividale del Friuli: Jednodniowa Wycieczka we Friuli-Venezia Giulia

Udine and Cividale del Friuli Day trip

Odkąd Mauro zasugerował wizytę w Udine, zaczęłam myśleć, że musi to być wyjątkowo czarujące miejsce; coś w rodzaju miasteczek w Słowenii u podnóża Alp, tylko z zabytkami i Fruili Venezia Giulia atmosferą.

Nie wiedzieć czemu, nazwa wydała mi się niezwykła, więc i miasto musiało być takie. Dlatego też niecierpliwie czekałam na konfrontację moich wyobrażeń z rzeczywistością, myśląc, co zobaczyć w Udine i Cividale del Friuli w jeden dzień.

No i okazało się, że lepiej nie wizualizować sobie miejsc, które chce się odwiedzić, ale nie dlatego, że Udine jest brzydkie. Jest po prostu zupełnie inne niż myślałam.

 

Udine i Cividale del Friuli



Udine (Włochy) – parking i pierwsze wrażenia

Udine wygląda na fajny punkt na trasie dla osób odwiedzających północne Włochy samochodem. Jeśli zastanawiasz się, jakie ciekawe miasta są blisko Wenecji, albo spędzasz wakacje w Austrii, to leżące przy granicy Udine może być opcją na jednodniową wycieczkę.

Zatrzymaliśmy się na obrzeżach miasta; po przejściu kilku uliczek i rozejrzeniu się w średnio ciekawej okolicy, doszliśmy do wniosku, że bezpłatny parking nie jest aż tak ważny i postanowiliśmy przenieść się bliżej centrum. I to był dobry pomysł, bo wciąż mam w pamięci ładniejszą stronę miasta.

Piazza della Libertà: Serce Udine

Do samego serca Udine – Piazza della Libertà, weszliśmy przez jedną ze średniowiecznych bram. Główny plac otoczony starymi budynkami, jak np. Palazzo del Comune czy katedra, robi wrażenie.

Moim zdaniem wisienką skweru jest Loggia del Lionello z pięknie zdobionymi arkadami wspartymi na rzeźbionych kapitelach kolumn. Przez łuki widać kolorowe domy z zielonymi okiennicami; ach… można się poczuć prawie jak w Wenecji, tyle że bez wody

Udine i Cividale del Friuli

Na placu jest też duża fontanna (Fontana del Carrara), wysoka kolumna z weneckim skrzydlatym Lwem św. Marka, wieża z zegarem (Torre dell’Orologio) i kilka innych zabytków. Spacerując po starówce w Udine, od czasu do czasu zerknij w górę – wszystkie budowle na placu mają fajne detale.

 
Katedra w Udine (Duomo) – co warto zobaczyć we wnętrzu

Katedra w Udine była otwarta; o dziwo, bo kościoły we Włoszech są na ogół zamknięte w tygodniu. Duomo (kościół Santa Maria Annunziata) z XIII wieku to na zewnątrz średniowiecze, środek to barok, czyli bogato złocone zdobienia i „obfite” obrazy znanych artystów. Nijak fanką baroku nie jestem, więc bez względu na to, jak wielkie nazwiska stoją za Duomo, dla mnie katedra jest… po prostu barokowa.

 
Udine i okolice: co zwiedzić na starym mieście?

Wędrowaliśmy po starych ulicach i placach, podziwiając mieszankę renesansowych i neoklasycystycznych budynków; w wielu były kawiarnie, restauracje i stylowe sklepy. I tak sobie pomyślałam, że nazywanie Udine ukrytą perełką jest śmieszne – jak na ukryte, te miejsca były zaskakująco zatłoczone przez miejscowych, a zapewne i turystów. Może za daleką granicą Udine nie jest zbyt znane, ale we Włoszech, a także sąsiedniej Austrii i Słowenii z pewnością jest.



Zamek w Udine: Widok z Góry

Potem postanowiliśmy zobaczyć zamek. Pod górkę (a jakże) można wejść lub wjechać windą; przypadkowo odkryliśmy ją w bramie w podwórku. Zamek to raczej, moim skromnym zdaniem, sporych rozmiarów pałac. Jak władający Udine chcieli się rozejrzeć po okolicy i przekonać, co warto zobaczyć w Friuli-Venezia Giulia z tej perspektywy, to z góry mieli fajny widok.

Zrobiliśmy zdjęcia, wypiliśmy kawę, a potem zeszliśmy ze wzgórza, przez chwilę krocząc pod krużgankami.

Udine i Cividale del Friuli Jednodniowa Wycieczka

Robiąc ostatnią rundkę po starym mieście, zobaczyliśmy zwijający się targ; dwa stragany wciąż były otwarte. I Alleluja, kupiłam seler! Zgaduję, że zakup selera to żaden powód do szczęścia, ale mnie bulwy niesamowicie uradowały.

Znalezienie tego warzywa na południu Włoch (generalnie we Włoszech) to prawie jak wygranie na loterii. I tak z 2 selerami w plecaku i ponad setką zdjęć zabytków i ciekawych zdjęć z Udine w aparacie pojechaliśmy do Cividale del Friuli. A że oba miasta dzieli mniej więcej 25 min samochodem, zwiedzenie Udine i Cividale w jeden dzień jest jak najbardziej możliwe, zwłaszcza że Udine jest małe, a Cividale del Friuli jeszcze mniejsze.

 Udine i Cividale del Friuli w jednej dzień – przyjazd do Cividale

Dotarliśmy do Cividale del Friuli około 14:00; wszystko było zamknięte i tylko kilka grubych psów z właścicielami snuło się niespiesznie po opustoszałych ulicach.

 

Lunch i Lokalne Smaki: Frico

Chcieliśmy zjeść lunch, ale spacerując po dobrze utrzymanym i zamożnym (sądząc po cenach w butikach) miasteczku, zapomnieliśmy, że jest późno. Na szczęście jeden sklepik był otwarty, a do tego oferował degustacje frico.

Nie wiem, może wyglądaliśmy żałośnie (bo na zagłodzonych na pewno nie), a może właściciel miał dzień dobroci dla turystów i zamiast degustacyjnych kawałeczków, uraczył nas solidnymi kawałkami smacznego i chrupiącego dania z ziemniaków i sera.

Najwyraźniej mieszkańcy Cividale lubią karmić i dlatego psy wyglądają, jak wyglądają.

 

Dziedzictwo Longobardów i UNESCO

Miasto było pierwszą włoską stolicą Longobardów i z powodu tego dziedzictwa wylądowało na liście UNESCO. Oznacza to, że turyści w Cividale mogą podziwiać mnóstwo pięknych budynków, placów i zabytków. Jako porządni turyści, to właśnie zrobiliśmy.

Piazza Paolo Diacono i Most Diabła



Piazza Paolo Diacono z fontanną to bardzo malownicze miejsce z kilkoma kawiarnio-barami, które wieczorem na pewno tętnią życiem. Widzieliśmy również tam biuro informacji turystycznej organizujące latem wycieczki z przewodnikiem.

Idąc do Ponte del Diavolo (Most Diabła), minęliśmy zabytkowy ratusz i katedrę stojące po przeciwnych stronach tej samej ulicy. Ponte del Diavolo – zyskał tę sympatyczną nazwę, bo wg legendy w ciągu nocy postawił go diabeł, oczywiście w zamian za pierwszą niewinną duszyczkę, która po nim przejdzie. Jak to w legendach, diabeł został wykiwany.

U nas był Twardowski i inni, którzy oszukali diabły, tyle że w Polsce czorty nie stawiały mostów, ale we Włoszech takich nabranych szatanów musiało być sporo – prawie 40 mostów nosi to Ponte del Diavolo.

 

Panorama miasteczka z punktu widokowego mostu jest ładna: malownicze domy i wieże kościelne wznoszą się na szczytach kamiennych klifów nad wijącą się w dole rzeką Natisone.

Podziwiając panoramę, wpadł mi w oko taras z ogromnymi zielonymi balonami. Właściwie wyglądały jak wielkie, dmuchane szklane kule i tak mnie zaintrygowały, że zaczęłam rozważać motywy, dla których ktoś trzyma coś tak gigantycznego, i do tego na balkonie. Niezależnie od powodów, zielone bloby-olbrzymy dodały panoramie miasta zabawnego akcentu.

Zeszliśmy nad rzekę, żeby zobaczyć most z innej perspektywy; prawie 580-letnia budowla jest naprawdę godna podziwu. Patrząc na potężne przęsła, pomyślałam, że raczej niewiele współczesnych budynków wciąż będzie stało za 6 wieków.

I jeszcze przyszło mi tam do głowy, że może Cividale jest malutkie, ale tamtejszym zwierzętom poszło w rozmiary: nie tylko grube psy; pod mostem widzieliśmy równie masywne kaczki.

 


Ipogeo Celtico: Tajemnicze Podziemia Cividale del Friuli


Celtowie raczej nie kojarzą się z północą Włoch, ale wypędzani przez kolejne wojny, całkiem licznie zasiedlali również ten region. Poza ułamkiem celtyckiego genu, który na pamiątkę zostawili mieszkańcom północnych Włoch, w Cividale zachowało się również miejsce nazwane Ipogeo Celtico, czyli coś jak podziemia Celtów.

Można je zwiedzać z kluczem, tzn. z baru Ipogeo przy głównej ulicy trzeba wziąć klucz i zabawić się w kustosza, otwierając sobie drzwi. Tak właśnie, trzeba sobie samemu otworzyć zabytek z listy UNESCO. Wyobrażasz sobie np. bar trzymający klucz do Koloseum? W sumie też jest na liście UNESCO. A z drugiej strony to Włochy, kto wie, gdzie jest przechowywany klucz do Koloseum.

Nie chciało nam się czekać na popołudniowe otwarcie baru, więc nie widzieliśmy podziemi. Jeden z miejscowych powiedział nam, że są to wykute tuż pod powierzchnią klifu groty. I do dzisiaj nie wiadomo, ile groty mają lat i dlaczego i przez kogo zostały wykopane, więc może na wyrost zostały nazwane celtyckimi.

Inne Zabytki w Cividale

W mieście jest jeszcze kilka zabytków do zobaczenia; moim zdaniem, jako że lubię średniowieczną architekturę, naprawdę warte wizyty są Tempietto Longobardo i kościół San Giovanni Battista.

 

Podsumowanie Wizyty w Cividale

Cividale jest zwarte, więc właściwie wszystko można zwiedzić w ciągu kilku godzin. Spędziliśmy tam ok. 3, nie zobaczyliśmy wszystkiego, ale na pewno to, co nas interesowało. Myślę, że to może być również miłe miejsce na dłuższy pobyt. A jeśli chcesz zaszaleć, jest tam sporo butików z fajnymi ciuchami.

Udine i Cividale del Friuli często nazywane są ukrytymi klejnotami. Ukryte na pewno nie są, a czy są klejnotami, to kwestia gustu i definicji słowa „klejnot”. Mi oba miejsca się podobały; Udine może trochę bardziej. Myślę, że ma więcej charakteru i jest bardziej klimatyczne. Jest też większe, więc łatwiej jest Udine być bardziej interesującym.

Ale jeśli mnie zapytasz, które miasto zobaczyć, powiedziałabym: oba. W Udine ze względu na architekturę możesz poczuć się wenecko; w Cividale – średniowiecznie. I do tego zobaczysz tam wielkie kaczki.


Jeśli ten post Cię rozbawił, wkurzył albo po prostu przypomniał Ci Twoją własną historię – napisz w komentarzu albo na maila. Lubię czytać, co Wy przeżyliście w podobnych miejscach. No i zapisz się na newsletter – raz w tygodniu nowy post (zazwyczaj środy o 18:00). Zero spamu, zero „najpiękniejsze Włochy ever”. Tylko prawdziwe wydarzenia i miejsca poza szlakiem. Czekam na Ciebie!

 

Jeśli ten post Cię rozbawił, wkurzył albo po prostu przypomniał Ci Twoją własną historię – napisz w komentarzu albo na maila. Lubię czytać, co Wy przeżyliście w podobnych miejscach.  No i  zapisz się na newsletter – raz w tygodniu nowy post (zazwyczaj środy o 18:00). Zero spamu, zero „najpiękniejsze Włochy ever”. Tylko autentyczne wydarzenia, małe cuda i miejsca poza szlakiem. Czekam na Ciebie!