Park Narodowy Gran Sasso i Monti della Laga w Abruzzo jest popularny przez cały rok. Od wiosny do jesieni chodzi się po szlakach w górach, a zimą zjeżdza na nartach w Prati di Tivo.
Ostatnim razem zatrzymaliśmy się właśnie tam. Apartament z widokiem na Corno Piccolo i Corno Grande przypomniał mi, dlaczego Gran Sasso trekking to coś, co lubię. A widok z Corno Grande – dlaczego, po raz drugi wdrapałam się na najwyższy szczyt włoskich Apeninów.
H2: Corno Grande (Via Normale) – najważniejsze informacje i trudność trasy
- Punkt startowy: Valico del Laghetto / Piano del Laghetto (~1650 m), niedaleko Prati di Tivo (strona północna)
- Wysokość szczytu: 2912 m (Najwyższy szczyt w Apeninach)
- Całkowite przewyższenie: ~1300–1400 m
- Dystans wędrówki: ~14 km (w obie strony)
- Całkowity czas: 7–9 godzin (z przerwami i odpoczynkiem na szczycie)
- Trudność szlaku: Umiarkowana do nieco trudniejszej wędrówki górskiej (strome piargi, skalisty teren, odcinek z łańcuchem w pobliżu Rifugio Franchetti; techniczny sprzęt wspinaczkowy nie jest wymagany)
- Punkty orientacyjne na trasie: Grzbiet Arapietra → La Madonnina (2007 m) → Rifugio Franchetti (2433 m) → Sella dei Due Corni → Passo del Cannone → Szczyt Corno Grande (Vetta Occidentale)
- Kluczowe miejsca po drodze: Widoki na znikający lodowiec Calderone, Corno Piccolo i dolinę Teramo
- Najlepszy czas na wędrówkę: Od końca czerwca do początku października (bez śniegu; startuj wcześnie rano, aby uniknąć południowych burz i letniego upału)
- Niezbędny sprzęt: Solidne buty trekkingowe, kijki trekkingowe, ochrona przed słońcem, min. 2 l wody, ciepłe warstwy odzieży, gotówka do schroniska

Corno Grande wygląda zabawnie: łysy skalny szczyt tak sobie sterczy w otoczeniu dużo niższych pagórków. Piękny zielony płaskowyż i wystająca góra wydają się być trudnawe do zdobycia, ale to tylko wrażenie.
Na ogół pogardzana przez doświadczonych wspinaczy i miłośników adrenaliny, normalna droga (Via Normale) to generalnie długi spacer z kilkoma trudniejszymi kawałkami. A ponieważ mam 57 lat, kiepskie kolana i jakoś nie podnieca mnie zwisanie z klifu na sznurku dla kopa z adrenaliny, wybrałam tę trasę ponownie.
Skocz do:

Jak wejść na Corno Grande? Szlak z Prati di Tivo vs. Campo Imperatore
Do Corno Grande można podejść z dwóch głównych stron: krótszej i popularnej trasy południowej z Campo Imperatore oraz dłuższej, z fajnymi widokami, trasy północnej zaczynającej się w pobliżu Prati di Tivo (Valico del Laghetto).
Wybór drogi: Via Normale, Direttissima czy Via Ferrata?
Wędrówka z Campo Imperatore zaczyna się na 2135 m; Prati di Tivo leży 670 metrów niżej, dlatego dotarcie na szczyt i powrót zajmuje cały dzień. No chyba, że jak kozica skaczesz po górkach, to krócej, ale zapewne w tym wypadku nie wybierzesz tej trasy.
Trasy na Corno Grande: Via Normale kontra Direttissima i Via Ferrata
Via Normale to wędrówka bez żadnych technicznych cudów i wymagań. Jeśli jednak szukasz adrenaliny Via Direttissima może Ci jej dostarczyć. To stroma trasa ze scramblingiem przez żleby i kominy. Wymaga więcej technicznego wspinania i lepszego przygotowania, więc nie jest to najlepsza opcja na Apeniny i szlaki dla początkujących/ okazjonalnych wspinaczy.
Drugą opcją jest Via Ferrata (np. Ferrata Baffile lub Ferrata Danesi) z metalowymi linami i klamrami. W tym wypadku potrzebujesz uprzęży i lonży; na obu trasach – kasku.
Dwa razy wchodziłam na Corno Grande z Prati di Tivo. Po co krócej, skoro można wybrać dłużej i bardziej się spocić? Ale kiedy będę miała 70-tkę na karku, na Corno Grande wybiorę się z Campo Imperatore.

Albo kolejką linową (funivia) z Prati di Tivo na 2007m – wtedy wturlanie się na szczyt będzie bułką z masłem. Ale to za kilka lat.
Dojazd i parking: Valico del Laghetto (Prati di Tivo)
Valico del Laghetto jest ok. 5-6 km od Prati di Tivo. Samochód zostawiliśmy przy leśnej drodze; bezpłatny parking był pełen. Byliśmy tam tuż przed 8 rano i mimo, że sierpień jest miesiącem, w którym wciąż większość Włochów ma wakacje, to zapchany parking był niejaką niespodzianką.
Idąc w stronę gór spotkaliśmy bezpańskiego białego psa. Jest ich dużo w Gran Sasso (a właściwie na całym południu Włoch); niektóre to psy pasterskie, inne są po prostu bezdomne. Zazwyczaj nie są agresywne, tylko samotne, głodne i szukają przyjaciół.
Płaskowyż jest super– wznoszący się teren porośnięty trawą i 'zakończony” majestatycznymi górami w tle. Poza jednym krótkim odcinkiem trasy biegnącym obok niewielkiego lasku, po drodze w górę nie ma cienia. Po raz pierwszy kilka lat temu robiłam szlak na Corno Grande w lipcu; do dziś pamiętam piekące słońce, które wyjątkowo kreatywnie podziałało na mnie w wymyślaniu przekleństw.
Gran Sasso Trekking: Opis szlaku na Corno Grande krok po kroku
Tym razem w sierpniowy poranek było ciepło, ale nie gorąco. Później zrobiło się oczywiście cieplej, jednak wciąż OK, a od czasu do czasu dmuchało chłodnym wiatrem. Założyłam mój nowiutki kapelusz (zawsze je gubię), nałożyłam tonę kremu z filtrem, rozłożyłam kijki trekkingowe i zaczęłam iść przez zielony płaskowyż.
Grzbiet Arapietra i La Madonnina (2007 m)
Pierwszym widocznym punktem jest Croce di Arapietra, czyli krzyż stojący na wzgórzu po lewej stronie z fajnym panoramicznym widokiem.

Z dołu w w górę prowadzi kilka wydeptanych ścieżek; zazwyczaj każdy wybiera tę główną/najbardziej widoczną. Miejscami jest trochę stromo, ale to nie przeszkadza przy wchodzeniu.
Po 30-35 min dotarliśmy do nigdy nieukończonego budynku L’Albergo Diruto dell’Arapietra. Byliśmy na wysokości 1889m, a ja wciąż nie miałam nawet zadyszki. Niewiarygodne.

Mniej więcej 120 m wyżej i 12 min później dotarliśmy do kolejki linowej La Madonnina. La Madonnina to także stojąca zaledwie kilka metrów wyżej mała kapliczka z figurą Madonny. Zrobiliśmy sobie krótką przerwę z tyłu małego budynku stojącego obok kolejki. Tam można schować się cieniu.
Dojście do schroniska Rifugio Franchetti (2433 m)
Od Madonniny nawierzchnia ścieżki się zmienia – kolejne metry to szeroka droga z drobnnych kawałków skał i żwiru, częściowo z drewnianymi belkami podtrzymującymi kamienie i tworzącymi schody. Ta sekcja idzie dość stromo pod górę, co jest bardziej irytujące (moim zdaniem), kiedy schodzisz.
Kolejna część szlaku to żwir i skały. Patrząc na schronisko Franchetti stojące daleko w górze, pomyślałam, że żeby wypić tam kawę, musimy podejść mniej więcej 430 m w górę. Ponad godzinę wchodzenia na wysokość 2433 m na przerwę na kawę i kanapki. Ludzie to jednak dziwny gatunek.

Droga do schroniska jest prawie całkowicie kamienista/skalista. Niektóre części uważam za trudniejsze, ale tylko z powodu moich bolących kolan, a nie dlatego, że potrzebujesz jakichś specjalnych technik. Chyba że za specjalne techniki uważać pomaganie sobie rękoma czy wchodzenie na czworaka. Jeśli nie masz problemów z kolanami, droga nie jest skomplikowana.
W pewnym momencie jest fragment ścieżki z łańcuchem.

Tam musisz po prostu go trzymać, przykleić nieco do ściany i przejść kilka metrów. Idąc do rifugio, miałam (znowu) wrażenie, że im wyżej wchodziłam, tym schronisko coraz bardziej się oddalało. Może jest na kółkach.
Ostatnie 100-150 m drogi do rifugio to dość stroma gruntowa ścieżka pod górę. Tego kawałka wciąż nienawidzę, ale kiedy piliśmy kawę, zapomniałam o tym. Siedziałam na zewnątrz podziwiając przepiękne Gran Sasso i myśląc, że logicznie rzecz biorąc wspinanie się po górach jest głupie: pocisz się godzinami idąc w górę tylko po to, żeby potem zejść na dół. No cóż.

Sella dei Due Corni, lodowiec Calderone i szczyt Corno Grande (2912 m)
Po kawie, kanapkach i kawałku ciasta byliśmy gotowi do wejścia na Corno Grande.
Z Rifugio Franchetti poszliśmy w kierunku wskazywanym przez biało-czerwone znaki w górę w stronę Sella dei Due Corni i przez Passo del Cannone. Tam jest chyba najtrudniejszy kawałek trasy – strome podejście na szczyt. Po lewej stronie topi się lodowiec Calderone, więc niewiele z niego zostało.
Wejście na Szczyt Corno Grande (2912 m)
Dojście na wierzchołek z krzyżem zajmuje około 1 h, ale byłam zajęta złorzeczeniem, więc zajęło mi trochę dłużej.
Czy Corno Grande Jest Niebezpieczne? Na Co Uważać
Jeszcze raz, Corno Grande szlak i.e normalna trasa nie jest trudna; musisz po prostu uważać, bo ostatni odcinek oznacza wchodzenie po stromych piargach i skałach pokrytych żwirem. Nieostrożny krok może spowodować spadanie kamieni, a raczej nie jest fajnie dostać kawałkiem skały w głowę. Wyżej mogą być też inni turyści, więc nie wybieraj żadnych skrótów, jeśli nie chcesz, żeby ktoryś z nich (albo kamień) na Ciebie spadł. Dostanie turystą jest jeszcze gorsze, niż kamieniem.
W kilku miejscach musiałam (jak każdy) pomagać sobie rękoma; obcięcie paznokci dzień wcześniej było dobrym pomyslem. A potem miałam niesamowity widok i perspektywę schodzenia w dół.
Zejście do Prati di Tivo i trudności na piargach
Moje kolana zdecydowanie nie lubią schodzenia z gór i droga powrotna zajmuje mi na ogół więcej czasu, niż innym. Czasem pełznę wolno, żeby zbytnio nie obciążać kolan i ci wszyscy ludzie praktycznie zeskakujący z góry po prostu mnie wkurzają. Ale co tam, najtrudniejsze odcinki, czyli wyższe skały, pokonałam jak zwykle na tyłku, z pomocą rąk lub kijków.

W dolnej części szlaku na zielonych zboczach zobaczyliśmy kozice apenińskie. Piękne zwierzęta. Przez nie powróciła moja niedźwiedzia obsesja. Niedźwiedzie niezwykle rzadko odwiedzają Gran Sasso, ale kto wie, może akurat tego dnia całe 55 lub 80 (różne dane) postanowiło zrobić sobie spacer w te okolice. Niedźwiedzi jednak nie było.

Tym razem, schodząc przez płaskowyż, trzymałam się trasy. Poprzednio szliśmy po prostu po trawie; zakrywa małe dziury w ziemi, których jest tam sporo. Przez przypadek wdepnęłam w jedną z nich i złamałam kostkę.
Praktyczne wskazówki przed wyjściem w Gran Sasso
- Szlak z Campo Imperatore jest krótszy, start z Prati di Tivo to ładniejsze widoki.
- Załóż buty trekkingowe.
- Weź kijki trekkingowe – są bardziej niż przydatne – niektóre fragmenty szlaku są dość strome.
- Kask – opcjonalny, może się przydać na ostatnim odcinku szlaku.
- Weź dużo wody – na szlaku nie ma wody; możesz ją kupić w rifugio. Na zewnątrz schroniska jest też kran/fontanna, ale późnym latem może wyschnąć.
- Weź trochę pieniędzy, jeśli chcesz napić się kawy, zjeść obiad lub coś słodkiego w schronisku (tylko gotówka).
- Na szlaku nie ma cienia, załóż coś na głowę i zaaplikuj krem z filtrem.
- Toaleta – najbliższa jest w schronisku. Na szlaku możesz znaleźć jakieś ustronne miejsce, ale nie jest to łatwe, bo musisz zejść z trasy, więc lepiej tego nie robić.
- Trzymaj się ścieżki.
- Popołudniowe burze – w lipcu i sierpniu popołudniami (po 13:00) na Gran Sasso bywają deszcze i burze. Zacznij wędrówkę wcześnie, jeśli chcesz uniknąć niespodzianek pogodowych.
- Weź wiatroodporną kurtkę/bluzę. Nawet jeśli jest gorąco, może być bardzo wietrznie.
- Nie ma zasięgu sieci komórkowej. Jeśli potrzebujesz mapy, pobierz ślady offline przed wyjściem z auta.
- Maluchy / Nosidełka dla dzieci – moim zdaniem to nie jest najlepszy pomysł. Mimo że wyjście z maluchem w nosidełku do Madonniny jest do przyjęcia, nie szłabym z małym dzieckiem dalej w górę.
- Starsze dzieci (około 10+) dadzą radę na szlaku, oczywiście jeśli mają doświadczenie górskie i pod nadzorem rodziców. Na szlaku było kilku takich nieletnich.
- Zostaw psa w domu. Sprawdź lokalne przepisy parku – psy są zabronione na głównych szlakach wysokogórskich.
- Nie zdziw się, jeśli na dotarcie na szczyt będzie kolejka. Abruzzo, a więc i Corno Grande stają się bardzo popularne.
- Po wędrówce na samym dole blisko parkingu możesz odpocząć pod drzewami w lesie bukowym. Weź spray na owady – wysoka trawa i dolne lasy są pełne wrednych kleszczy



