Wbrew pozorom Bazylikata jest bogata w atrakcje, a niektóre z nich śmiało mogą wylądować na liście „najdziwniejsze miejsca we Włoszech”. I może przez to Calanchi di Pisticci to miejsce bez turystów. W Italii i bez turystów – zapewne uśmiechniesz się pod nosem, ale gliniane wąwozy nie są czymś, co przyciągnie wielbicieli zdjęć lodów na tle Colosseum.
Atrakcje Bazylikaty: Jak dojechać do Calanchi di Pisticci? Praktyczne wskazówki
Pisticci Calanchi leżą blisko dwóch perełek Basilicaty, tj. Matery i Craco. Z tego ostatniego to zaledwie 20 min samochodem. Z Matery – dwa razy dłużej.
Podczas jazdy samochodem po Italii najlepiej korzystać z GPS-u, a już na pewno warto to robić, zwiedzając Włochy poza utartym szlakiem. I dlatego nie przejmuj się, gdy GPS, jak to ma często w zwyczaju, zaprowadzi Cię na odludzie – jeśli nagle poczujesz się jak na rozjeżdżonej drodze powiatowej pod Limanową, to znaczy, że gliniane atrakcje Bazylikaty są niedaleko.
Dotarcie do włoskich badlands to jazda polnymi drogami, dlatego wybierz się tam w słoneczny/suchy dzień. Po deszczu możesz utknąć w błocie.
Co to jest Calanchi di Pisticci? Gliniane wąwozy i „łyse” wzgórza
Co to właściwie jest calanchi Pisticci (obie nazwy oznaczaja to samo miejsce)? Pisticci to miasto, a calanchi to łyse wzgórza gliny o wysokości kilkunastu metrów. Łyse — bo nic tam prawie nie rośnie. Tzn. są tam jakieś rośliny, ale tylko w niższych partiach glinianych wąwozów i gdzieniegdzie wystają z dziur.
Cała gliniasta formacja jest nieco śmieszna, bo zmienia się mniej więcej po każdym ulewnym deszczu lub wietrze; tego np. nie robią klasyczne góry. A jak długo nie pada, to suche miejsce ma niemal pustynny klimat. Hm, dzika natura lubi sobie poszaleć.

Wzgórza są żółtawe, suche i spękane; każde ma inny kształt zależny od stanu erozji gliny. Niektóre, te bardziej kruche, mają na szczytach grzywki z trawy i w promieniach zachodzącego słońca wyglądają jak olbrzymy czekające na pobudkę po wizycie u początkującego fryzjera. Czułam się tam nieco nieziemsko – taki liliput, który przypadkowo zabłąkał się w księżycowy krajobraz Włoch.
Zwiedzanie Calanchi di Pisticci: czy wspinaczka jest bezpieczna?
A i owszem, można. Nie ma tam co prawda dobrze widocznych ścieżek, ale i tak warto przejść się tu i tam, podziwiając widoki. Można też wspiąć się na szczyt formacji, ale w tym przypadku warto zachować ostrożność.

Góry z gliny są łyse, więc wchodząc lub schodząc, nie ma się czego złapać. Niektóre wzgórza są strome – musiałam kilka razy zjechać na tyłku. I najważniejsze – glina się kruszy i zapada, tworząc w pagórkach dziury. Te nisko, czyli u podnóża, nie są głębokie, ale pewnie i tak nie podobałoby mi się wpadnięcie w którąś z nich. A że gliniane kopce są puste w środku, to im wyżej, tym dziury są głębsze.
Poza tym nie bardzo mogłam się zorientować, gdzie warstwa gliny jest solidna i mogłam bezpiecznie postawić stopy, a gdzie cienka i mogła się zawalić pod moim ciężarem. Na wszelki wypadek nie stawiałam stóp w miejscu, gdzie było widać nawet tycie rośliny. Skoro przebiły się przez skorupę, to znaczy, że była ona cienka.
Jeśli więc chcesz wspiąć się na gliniaste góry, rób to z głową. Możesz też zatrzymać się u podnóża wzgórz i podziwiać piękną panoramę. Kiedy tam byłam, ta część glinek była zajęta przez grupę fotografów; nic dziwnego – gliniane giganty i nietypowa natura to wdzięczny obiekt do zdjęć.
Ja poszłam dalej i znacznie wyżej, gdzie nie było ani jednej osoby, ale za to mnóstwo dziur.
Czy warto odwiedzić włoskie Badlands w prowincji Matera?
To niezwykłe miejsce w Basilicacie jest dziwaczne i dlatego mi się podoba. I nigdy nie wygląda dokładnie tak samo, przez co jest jeszcze dziwaczniejsze. Ja wdrapałam się wysoko, ale dziura na dziurze zniechęciła mnie do dalszej wspinaczki. Wdzięcznie więc zjechałam w dół na pupie, siadłam na jednym ze wzgórz, podziwiając zachód słońca i czekając, aż olbrzymy z dziwnymi fryzurkami ożyją.

La Luna e i Calanchi oraz inne atrakcje Bazylikaty w okolicy Pisticci
Pisticci Calanchi przyciąga wszelkiego rodzaju artystów, którzy podczas czterodniowego festiwalu La Luna e i Calanchi śpiewają, tańczą, malują i robią wiele innych artystycznych rzeczy przez całą dobę. To prawdopodobnie całkiem fajne wydarzenie. Poza tym podczas festiwalu organizowane są wędrówki po glinkach z przewodnikiem, więc zapewne bez wpadania w dziury.
Pisticci Calanchi to również dobra opcja na wycieczkę z Matery, zwłaszcza gdy znudzi Ci się zwiedzanie Sassi. Calanchi wprawdzie kolorami niewiele się różnią od Sassi, ale w przeciwieństwie do kamiennego miasta, gliniane góry mogą podnieść Ci nieco poziom adrenaliny, zwłaszcza jeśli zdecydujesz się na wspinaczkę.
A jeśli nie przepadasz za festiwalami, okolica jest również idealna do uprawiania motocrossu, jazdy konnej lub kolarstwa górskiego.
Zanim jednak ruszysz na podbój tych glinianych cudaków, weź sobie do serca tych kilka punktów, żeby Twoja przygoda pt. 'odrywam atrakcje Bazylikaty’ nie skończyła się wezwaniem pomocy drogowej.
Szybkie wskazówki dotyczące zwiedzania Pisticci di Calanchi:
-
Wybierz suchy dzień — po deszczu może nawet tam nie dojedziesz.
-
Załóż odpowiednie buty.
-
Ostrożnie podczas wspinaczki — wzgórza są kruche i mogą się zawalić. Jeżeli masz wątpliwości – posluchaj swojego nosa i odpuść sobie wchodzenie na wyższe partie glinek.
-
Nie polegaj na oznakowanych ścieżkach — w okolicy nie ma wyraźnych szlaków.
-
Zabierz wodę (ale nie polewaj nią górek).
-
Zdaj się na GPS-a, aby dojechać — drogi w tym rejonie mogą być mylące.
-
Świetne miejsce do fotografowania — szczególnie o zachodzie słońca.
Jeśli ten post Cię rozśmieszył, zirytowal lub po prostu przypomniał o Twojej podróży, daj mi znać w komentarzach lub mailowo. Uwielbiam czytać o Twoich doświadczeniach w podobnych miejscach. Zapisz się do newslettera — nowy post raz w tygodniu (zazwyczaj w środy o 18:00).
Bez spamu, bez „najpiękniejszych Włoch w historii”. Tylko autentyczne wydarzenia i miejsca z dala od utartych szlaków. Czekam na Ciebie!









