Less Touristy Italy
Eat, Discover, Explore

A blog for those who don't like beathen paths.
free thermal baths in Tuscany

Darmowe termy w Toskanii: Bagno Vignoni i Bagni San Filippo – relaks w gorących źródłach za free

Czy wyobrażasz sobie spędzenie leniwego, relaksującego dnia, mocząc się w ciepłej, pełnej dobroczynnych minerałów wodzie? W Toskanii jest to absolutnie możliwe – region obfituje w gorące źródła; z niektórych z nich można korzystać za darmo. A gdzieniegdzie trzeba zapłacić.

 

Bezpłatne Termy w Toskanii – nie tylko Saturnia

 

Saturnia to chyba najpopularniejsze i najbardziej malownicze kąpielisko termalne w Toskanii.

 

 

 

I najczęściej fotografowane z filtrami; tak naprawdę woda tam nie jest aż tak błękitna, jak to wygląda w internecie. Ale nie o Saturnii jest ten post.

 

Bagno Vignoni – termalny basen zamiast rynku

 

Z Perugii, gdzie się tym razem zatrzymaliśmy, do Bagno Vignoni dojechaliśmy w około 1,5 godziny. Samochodem oczywiście – transportu publicznego we Włoszech unikam za wszelką cenę. Ponoć do Bagno Vignoni kursuje autobus z Florencji, ale nie wiem, jak bardzo niezawodna/zawodna jest ta opcja. Z mojego doświadczenia powiedziałabym, że raczej to drugie, ale może coś zmieniło się na lepsze. Wciąż jednak uważam, że samochód to najlepsza forma przemieszczania się we Włoszech.

Na pierwszy rzut oka Bagno Vignoni wygląda jak wiele miasteczek w Toskanii, z głównym placem otoczonym małymi kamiennymi domami – czyli typowo. Ale ten długi na 49 i szeroki na 29 m plac to basen wypełniony wypływającą spod ziemi wodą termalną (49 stopni). Lecznicze właściwości mineralnej wody doceniali już Etruskowie i starożytni Rzymianie. Miasteczko właśnie na tym przez wieki budowało swoją reputację, przyciągając mniej lub bardziej znane postaci.

 

Dlaczego nie wolno kąpać się w basenie na placu?

 

 

 

 

Kąpiel w basenie na placu jest zabroniona i być może w celu odstraszenia potencjalnych kąpiących pośrodku postawiono srebrne cudo. Zapewne to coś ma coś symbolizować – może lawę z wulkanu (srebrną?), a może ma dodać uroku centrum Bagno Vignoni. Jeżeli to drugie było zamiarem miejscowych włodarzy, to coś im nie wyszło. Pomijając głupio wyglądającą w otoczeniu malowniczych domów srebrną rzeźbę, skwer jest uroczym miejscem z restauracjami i barami otwartymi również na lunch.

 

Parco dei Mulini i gorące strumienie poniżej miasteczka

Woda z basenu wypływa w kierunku stromego zbocza Parco dei Mulini, gdzie można zobaczyć ruiny starych młynów. Ruiny jak ruiny, nie powiedziałabym, żeby były jakieś szczególnie interesujące. A może po prostu jestem rozpieszczona – dużo podróżując, stajesz się (przynajmniej ja) wybredny. W parku można też poskwierczeć w słońcu, mocząc stopy w gorących strumieniach. Byłam tam w lipcu i czułam się jak w piekarniku z termoobiegiem. A że niewiele tam drzew, to i cienia jak na lekarstwo.

W Bagno Vignoni jest (lub są) profesjonalne SPA oferujące różne zabiegi kosmetyczne.

 

Bezpłatne termy pod Bagno Vignoni – błoto, glinka i mleczna woda

My jednak postanowiliśmy zobaczyć, jak wyglądają źródła na świeżym powietrzu. Zeszliśmy na ubitą ścieżkę poniżej miasteczka i po krótkim spacerze natknęliśmy się na pierwszy duży basen z mlecznoniebieską wodą.

Popatrzyłam na mętną, stojącą wodę z pływającymi w niej liśćmi i jakoś przeszła mi ochota do kąpieli.

 

 

 

 

Nieco wyżej znajduje się mniejszy staw; ten był pełen ludzi, ale znaleźliśmy miejsce, żeby na godzinę posadzić nasze szanowne pośladki w dobroczynnych minerałach w błocie na dnie basenu. Suche błoto to nic innego jak glinka kosmetyczna używana do produkcji maseczek. Zazwyczaj mogą nieco kosztować, ale tu, voilà! Za darmo pod moją pupą! Można się w pierwiastkach tarzać i wysmarować błotem od stóp do głów, co też i zrobiłam. A potem od schnącej na mnie glinki nabrałam śmiesznego koloru.

 

 

Bagni San Filippo – darmowe termy ukryte w lesie

 

Basen stawał się coraz bardziej zatłoczony, więc postanowiliśmy się przenieść do Bagni San Filippo. Po 30 minutach jazdy dotarliśmy na miejsce.

Ukryte w lesie Bagni San Filippo jest znacznie większe, bardziej zatłoczone i moim zdaniem położone w ładniejszych okolicznościach przyrody. Podobnie jak inne termy w Toskanii, Bagni San Filippo znane jest od czasów rzymskich i można tam również odwiedzić profesjonalne SPA.

 

 

Biały Wieloryb w Bagni San Filippo

 

San Filippo to mała wioska; zaparkowaliśmy i ruszyliśmy do gorącego źródła. To w San Filippo jest długie, ale pierwsze baseny znajdują się tuż na początku drogi. Nie było w nich miejsca, więc poszliśmy dalej.

Mniej więcej w połowie ścieżki zobaczyliśmy – Białego Wieloryba, ale nie takiego prawdziwego.

 

 

 

 

To skała, a może raczej narośl/formacja utworzona z osiadającego wapienia i minerałów, nosząca tak wdzięczną nazwę. Biały Wieloryb jest duży, jak to na ogół te ssaki, i spływają z niego małe wodospady gorącej wody. Po formacji nie wolno chodzić, ale kto by się tam przejmował zakazami. Mnóstwo ludzi siedziało na narośli albo wędrowało w górę i w dół.

 

 

Polowanie na najlepszy basen

Zatrzymaliśmy się trochę dalej i zaczęliśmy polowanie na miejsce w zatłoczonym źródle. Ja miałam ekstrawagancki pomysł zajęcia małego basenu wyłącznie dla siebie…

Zatrzymaliśmy się trochę dalej i zaczęliśmy polowanie na miejsce w zatłoczonym źródle. Ja miałam ekstrawagancki pomysł zajęcia małego basenu wyłącznie dla siebie. Nie tylko ja miałam taki plan: łowy trwały w najlepsze, ludzie biegali tu i tam, wskakiwali do wody i z niej wyskakiwali, bo gdzieś zwolniło się miejsce… Ja stałam i patrzyłam. I wypatrzyłam pusty mini basen z mini wodospadem. Ha! Udało się. Wskoczyłam do zbiornika, a po minucie w mojej kałuży zaczęli pojawiać się kolejni ludzie i zrobił się tłok. Ale co tam – i tak miałam najlepsze miejsce w stawie, z ciepłą wodą spływającą mi po plecach.

 

 

Czy Bagni San Filippo są warte odwiedzenia?

Nie ruszyłam się z miejsca przez dobre 2 godziny i był to bardzo przyjemny czas. Taki naprawdę fajny moment nicnierobienia i czystego lenistwa/relaksu, jak to czasem być powinno.

Woda w termach w San Filippo ma temperaturę 48 stopni niezależnie od pory roku, więc można się tam wybrać nawet zimą.

Bagni San Filippo to przyjemne miejsce; samo źródło to raczej płytka rzeka z miniwodospadami i licznymi mniejszymi i większymi basenami. Woda nieco śmierdzi siarką, ale kto by się przejmował smrodkiem, skoro można leniuchować w ciepłym źródle.

 

 

Termy w Toskanii – praktyczne wskazówki:

 

Termy to super sposób na spędzenie dnia w inny niż bieganie po uroczych (i podobnych) miasteczkach regionu sposób.
Bezpłatne termy są miejscami publicznymi, ale nie ma tam infrastruktury, np. przebieralni.
Nie ma tam też ratowników i mimo że oba kąpieliska są płytkie, warto zachować zdrowy rozsądek.
Droga do Bagno Vignoni jest łatwa, ale Bagni San Filippo jest pagórkowate. Wygodne sandały/buty (nie klapki) to dobry wybór.
Zabierz ze sobą ręcznik i krem z filtrem. Bagni San Filippo znajduje się w lesie, natomiast Bagno Vignoni to smażalnia, gdzie trudno znaleźć cień.
I pamiętaj – kąpieliska termalne w Toskanii są zazwyczaj zatłoczone.

 

Jeśli ten post Cię rozbawił, wkurzył albo po prostu przypomniał Ci Twoją własną historię – napisz w komentarzu albo na maila. Lubię czytać, co Wy przeżyliście w podobnych miejscach.  No i  zapisz się na newsletter – raz w tygodniu nowy post (zazwyczaj środy o 18:00). Zero spamu, zero „najpiękniejsze Włochy ever”. Tylko autentyczne wydarzenia, małe cuda i miejsca poza szlakiem. Czekam na Ciebie!

error: Content is protected !!

New posts straight to your email. 

Subscribe to the monthly newsletter